Ktoś mądry kiedyś powiedział : "(...) Istnieje coś takiego, jak zarażenie podróżą, i jest to rodzaj choroby w zasadzie nieuleczalnej (...)

Swoją pierwszą samodzielną podróż odbyłam, udając się w rejs statkiem wycieczkowym po Morzu Śródziemnym w 2012 roku.
Rejs odbywał się 350 metrowym, wielkim statkiem firmy MSC Cruises (okolo 4 tys osób na pokładzie, z czego jedynie dwie osoby poza mną były z Polski )
Wtedy zrozumiałam, że nigdy bym nie przeżyła jednej z najwspanialszych przygód mojego życia - gdybym nie odważyła się na to.

Około 10 kilometrów na zachód od centrum Aten (licząc od Placu Monastiraki) leżał port Pireus. Tam - w dzień wypłynięcia - musiałam dotrzeć na 7 rano, skąd ruszałam w najwspanialszą podróż życia. Na statku znajdowały się przeróżne atrakcje: baseny, jacuzzi, siłownie, strefy SPA, ścianki wspinaczkowe, boiska sportowe, lodowiska, a nawet teatr - co wieczór odbywały się tu spektakularne widowiska: pokazy magii, akrobacji, czy tańca to tyko niektóre z atrakcji. Codziennie było coś nowego! Pamiętam, że często potrafiłam się zgubić na tak wielkiej powierzchni :-)
Czy można było się nudzić? Zdecydowanie nie.
Spałam w kokpicie (niestety bez okna), a co rano budziłam się na innej wyspie. Mykanos, Kusadasi (Turcja), Patmos, Kreta, Santorini. Podróż trwała 7 dni.
Codziennie mieliśmy okazję podziwiać na zewnątrz uroki różnych wysp. Około 20/21 już musieliśmy wracać na statek, skąd wypływaliśmy w rejs dalej.
Następną samodzielną podróż odbyłam do Japonii w 2015 roku. Do tej wyprawy przygotowywałam się bardzo długo. Po intensywnym wyszukiwaniu najlepszych dla mnie opcji, udało mi się wylecieć na 16 dni. Wylot z Warszawy do Tokio, z przesiadką w Dubaju. Zwiedziłam wówczas Tokio, Kyoto, Hiroschime oraz Osake.
Wraz z wykupieniem biletów lotniczych, noclegów, JR PASS (biletów na shinkeansen), innym transportem miejscowym, największymi atrakcjami oraz wyżywieniem- cała podróż mnie kosztowała ok 8 tysięcy zł.. Minusem jedynie było to, że wyprawa odbyła się we wrześniu - w sezonie największych tajfunów w Japonii. Niestety również nie udało mi się zobaczyć kwitnącej sakury(wiśni), która trwa zazwyczaj od marca do kwietnia. Tak czy siak - ta podróż pokazała mi same plusy wyjazdów na własną rękę
.

Wykonałam wiele projektów podróży "na zlecenie"- głównie dla osób, które same nie mają czasu, albo chęci szukania dzień po dniu różnych opcji.
Projekt "Travel Plan By Ann" to osobista wyprawa w podróż z Tobą.
Staram się czerpać z każdego wyjazdu jak najwięcej. Nie należę do wielkich Globtroterów, Ale kocham zwiedzać i oglądać Świat. Uwielbiam poznawać kulturę/ nowe miejsca/ nową kuchnię/ nowe dźwięki. Lubię samo przygotowanie do podróży, Szukam inspiracji wszędzie, bowiem jeśli będę przygotowywała podróż dla Ciebie- myślami będę właśnie w tamtym miejscu.
Moim ostatecznym celem robienia tego co robię - jest POMÓC CI w rozpoczęciu podróży na własną rękę. Chcę być dla Ciebie źródłem nr 1 kiedy myślisz o zorganizowaniu całego planu.
Mam nadzieję, że ta strona dostarczy Ci inspiracji (i przydatnych wskazówek), aby wyruszyć w pogoń za swoimi własnymi marzeniami.
Podróże to najlepszy rodzaj edukacji, więc podróżuj!
Jestem żywym dowodem na to, że nie potrzebujesz ton oszczędności, aby spełnić swoje podróżnicze marzenia.
Dlatego zachęcam do kontaktu ze mną i zadawania pytań!
Moim celem jest odpowiadanie na każdy e-mail, komentarz, wiadomość na Facebooku (itp.) który otrzymuję.
Na koniec chciałabym zaprosić Cię do oglądania mojej strony na Facebooku - gdzie udostępniam większość moich treści